Piękno i wyjątkowy klimat w Gdańsku

Można wymieniać w nieskończoność zalety Gdańska i opisywać co sprawia, że jest to miasto tak ważne na mapie Polski. Ma przecież znaczenie i polityczne (stolica województwa), i gospodarcze (położenie handlowe nad morzem) i edukacyjne (liczne uczelnie wyższe), nie mówiąc o kulturowym (muzea, galeria, teatry, opery i filharmonie), sportowym (kluby piłkarskie, siatkarskie oraz koszykowe) czy turystycznym. I to właśnie ten ostatni aspekt, w który włączona jest obszerna baza noclegowa (zobacz gdańskie noclegi na ➭ http://meteor-turystyka.pl/noclegi,gdansk,0.html) i restauracyjna sprawia, że Gdańsk co roku odwiedzają setki tysięcy turystów.

Morze i plaża

Oczywiście atrakcją numer jeden Gdańska zawsze była i będzie rozległa, kilkukilometrowa szeroka plaża, ciągnąca się przez całe Trójmiasto i naznaczona licznymi dodatkowymi atrakcjami. Są wśród nich boiska do plażowej piłki siatkowej i nożnej, ale również wodne pontony i motorówki, którymi można wybrać się na krótki, ale ekscytujący rejs wzdłuż wybrzeża. Kiedy pogoda zawodzi, plaże co prawda pustoszeją, a miłośnicy kąpieli słonecznych i wodnych muszą pogodzić się z chwilową niedogodnością, nie oznacza to jednak, że zamiera wtedy cały Gdańsk. Wręcz przeciwnie na turystów czekają liczne atrakcje o charakterze typowo historycznym, ale również kulturowym i rozrywkowym. W Gdańsku nie brakuje bowiem ciekawych zabytków, kin i teatrów, klubów, restauracji i pubów, gdzie można miło spędzić czas.

Aspekt historyczny

Niewątpliwie jednak, kiedy przyjeżdżamy do Trójmiasta z zamiarem spędzenia tutaj urlopu lub wakacji i kiedy wynajmujemy już noclegi Gdańsk z myślą o pozostaniu tu na dłużej, ważnym elementem zwiedzania tego miasta są jego atrakcje historyczne. A tych nie brakuje, ponieważ Gdańsk jest przez wielu historyków uznawany za jedną z pereł polskiej architektury historycznej, ustępując pod tym względem wyłącznie Krakowowi i Wrocławiowi.
Spacer po Gdańsku dobrze jest rozpocząć od wizyty na Starym Mieście – przejście przez Złotą Bramę, a następnie główną ulicą na rynek, gdzie znajduje się sławna fontanna Neptuna. Warto zobaczyć także Dom Artusa, Wielki Młyn, Pałac Opatów w Oliwie, Złotą Kamienicę, Katownię, Twierdzę Wisłoujście, Ratusz Starego Miasta i Wielką Zbrojownię. Dla miłośników II wojny światowej z kolei polecana jest wizyta na Westerplatte, gdzie rozpoczęła się ta najtragiczniejsza wojna w historii ludzkości.

Łódź i ulica którą trzeba przejść

Łódź jak większość miast w Polsce ma swoją turystyczną ulicę – miejsce gdzie można się spotkać ze znajomymi, zjeść dobry obiad lub przenocować. Taką ulicę ma również Łódź. Znajdują się tam liczne restauracje, bary, miejsca do noclegu i hotele. Łódzka ulica Piotrkowska ma prawie 5 kilometrów długości – jest to jedna z najdłuższych ulic i deptaków w tej części Europy. Jej przebieg sięga od Placu Wolności aż do samego Placu Niepodległości. Niegdyś był to punkt odniesienia, początek od którego zaczęto tworzyć miasto. Z roku na rok ulicę ta "obrasta" coraz większa ilość budynków oraz miejscowej infrastruktury hotelowej i noclegowej.

Na samym początku deptak Piotrkowski służył celom czysto komunikacyjnym jako jeden z głównych szlaków handlowych i rynków tego miasta i regionu. Z racji coraz większej liczby przyjezdnych inwestorów i turystów zaczęła się ona rozrastać w kierunku rozrywkowym. Mnogość różnego rodzaju sklepów oraz miejsc do spędzania czasu sprawia, że deptak cieszy się ogromną popularnością. Samych pubów i barów jest tutaj ponad sto. Duża ilość odwiedzających sprawiła pojawienie się lokalnych usług i tak zwanych małych biznesów. Można w tym miejscu skorzystać z przejażdżki rykszą. Idąc ta ulicą można rozkoszować się widokiem pięknych zabytkowych kamienic.
Duża ilość młodzieży i studentów sprawia, że na tym deptaku organizowane są liczne wystawy sztuki nowoczesnej a nawet filmów i fotografii. Ma to na celu pobudzić zainteresowanie mieszkańców sztuką i wyrafinowaną kulturą. Miejsca takie jak stare zakłady przemysłowe są modernizowane i adaptowane lub przerabiane na miejsca i galerie wystaw nowoczesnej sztuki. Obecnie panuje trend, aby poziom kulturalny mieszkańców miasta był równie wyrafinowany jak aspekt gospodarczy. Łódź była niegdyś typowo przemysłowym ośrodkiem. Udało się dzięki temu stworzy jej nietypowy i niepowtarzalny atut – połączyć sztukę i kultura z przemysłowym i gospodarczym charakterem miasta.
W Łodzi znajdują się szkoły filmowe i liczne placówki uczące sztuki filmowej i aktorstwa. Z racji coraz większego znaczenia mediów i tego rodzaju przekazu przybywa tu coraz więcej studentów. Miasto łączy niepowtarzalną tradycję i nawiązania do zabytkowej architektury i sztuki z nowoczesnością, niesztampowym myśleniem i rozwojem wielu gałęzi gospodarki przemysłowej i usług.

Torpedownie w Gdyni

Gdynia to nie tylko woda, molo i nadmorskie atrakcje. Ta znajdująca się w województwie pomorskim miejscowość to także niesamowita historia i atrakcję z nią związane. Te wszystkie elementy sprawiają, iż miasto to przyciąga tak wielu turystów. Przybywając w te rejony korzystają oni z funkcjonujących w okolicy hoteli i pensjonatów – zobacz na stronie: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,gdynia,0.html. Ich oferta jest stale aktualizowana.

Będąc w Gdyni nie sposób nie zobaczyć znajdujących się na wysokości Babich Dołów i Oksywia efektownych torpedowni pochodzących z czasów II wojny światowej. Były one wtenczas używane przez hitlerowców do celów badawczych. Na ich terenie trwały prace mające na celu budowę oraz wykorzystanie torped. Dziś jedna z nich jest już tylko uroczą ruiną, druga natomiast wykorzystywana jest jako placówka pomiarowo-kontrolna.

Samo określenie ,,torpedownia” odnosi się do hitlerowskiego kompleksu urządzeń oraz pomieszczeń, które były zlokalizowane na platformie, w której montowano torpedy, jak również przeprowadzono w późniejszym czasie przeróżne eksperymenty. Niemcy stworzyli dwie takie torpedownie, co ciekawe, obie na terytorium Gdyni.

Wyposażone były w ogromne montażowe sale, wieże służące do obserwacji, a także hale dla odpowiednich inżynierów i techników. Tę znajdującą się na Babich Dołach wyposażono jeszcze w hamownie silników, stanowiła ona także magazyn głowic i torped, jak również pełniła funkcję elektrowni. Obie powiązano z samym brzegiem molo, po którym biegły tory wąskotorowej kolejki. Stworzono im także wspólny poligon, który zlokalizowany był na Gdańskiej Zatoce. Tuż pod sam koniec działań wojennych torpedownie przeszły w ręce Armii Czerwonej, która wywiozła najcenniejsze sprzęty, po uprzednim ich zdemontowaniu, na teren ZSRR.

Kościół Najświętszego Zbawiciela w Ustce

Jednym z ciekawszych budynków, którymi szczyci się Ustka bez wątpienia jest neogotycki kościółek Najświętszego Zbawiciela. Powstał on na potrzeby szybko rozrastającej się parafii, która nie była już w stanie pomieścić wiernych w kościele świętego Jana Chrzciciela i Świętego Mikołaja. Jego twórcą był cieśla ustecki, późniejszy skarbnik gminy nazwiskiem Drabeim. Człowiek ten bezsprzecznie miał wielkie serce, o czym świadczy chociażby fakt, iż cały zdobyty majątek przekazał najuboższym. Jego wkład pracy był nieoceniony, wspólnie z wieloma pomocnikami stworzono potężną świątynie, która była w stanie pomieścić 800 samych tylko osób siedzących. Budowa kościoła Najświętszego Zbawiciela w Ustce niestety pochłonęła jedną ofiarę śmiertelną.

Jeśli chciałbyś uczestniczyć we Mszy Świętej, lub też świątynia wydaje Ci się ciekawa ze względów architektonicznych niezwłocznie zapraszamy do Ustki. Kościół jest otwarty codziennie, jednak ze względu na inne atrakcje, które są dostępne w naszym mieście zachęcamy do dłuższego pobytu i rezerwacji noclegu w bazie Meteora – Ustka.

Wnętrze świątyni obfituje w znaczące obrazy jak np. upamiętnienie dramatycznych wydarzeń z roku 1672, kiedy to miała miejsce katastrofa jednego z usteckich statków, w skutek której zginęła cała jego załoga. Obraz został ufundowany przez rodzinę jednego z poległych, 20-letniego młodzieńca. Oprócz znakomitych i wzruszających obrazów ołtarz został przyozdobiony przez XVII -wieczny krucyfiks pochodzący ze starego kościoła. Nie sposób pominąć także wspaniałego witrażu przedstawiającego Chrystusa, który ratuje Świętego Piotra, który zaczął tonąć w nurcie rzecznym, kiedy zwątpił. Kościół Najświętszego Zbawiciela w Ustce został wybudowany z czerwonej cegły, projekt wyodrębnił także zakończone wielobocznie prezbiterium. Z przodu katedry usytuowana jest wieża, której zakończenie stanowi ostrosłupowy dach. Również i okna są w formie ostrosłupa, dodatkowo kościół posiada belkowany, drewniany strop. Świątynia jest także w posiadaniu XIX –wiecznych organów, które stworzono w pracowni Völknera. Obecnie Kościół Najświętszego Zbawiciela w Ustce jest w stanie pomieścić w przybliżeniu 1500 wiernych.

Kitesurfing w Wilkasach

Wilkasy to pięknie położona mazurska wioska, o charakterze wypoczynkowym. Co roku odwiedzane jest przez licznych gości, wśród których najliczniejszą grupę stanowią żeglarze i kajakarze. Wraz ze zwiększającym się zainteresowaniem kitesurfingiem, coraz częściej nocleg w Wilkasach (więcej: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,wilkasy,0.html) wybierają także osoby uprawiające tę dziedzinę sportu.

Choć od lat jednym z najpopularniejszych miejsc dla surferów w Polsce jest Mierzeja Helska, to obecnie coraz większe grono entuzjastów sportów wodnych przyjeżdża na Mazury. Tutejsze jeziora oferują dobre warunki dla osób o różnym poziomie zaawansowania.

Kitesurfing to odmiana sportu wodnego zbliżonego do windsurfingu. Różni się on sposobem prowadzenia deski oraz dodatkowym użyciem do pływania latawca, który pełni rolę żagla. Po odpowiednim przeszkoleniu za pomocą tego sprzętu można przemierzać dość duże odległości na morzu i wykonywać przy tym niebanalne akrobacje. Mimo że sprzęt nie wygląda na prosty w obsłudze uprawianie tej dyscypliny nie jest wbrew pozorom skomplikowane. Kitesurfing nie wymaga wysokiej sprawności sportowej, a za to dostarcza niezwykłych wrażeń. Najlepiej potwierdza to fakt, że dyscyplina ta cieszy się dużą popularnością wśród kobiet (więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kitesurfing).

Aby opanować podstawy techniki niezbędnej do pływania na kitesurfingu wystarczą 3 dni regularnego treningu. Sprzęt niezbędny do ćwiczeń można wypożyczyć w szkole kitesurfingu. Największa frajda w tym sporcie tkwi w szybkim płynięciu – z prędkością nawet 60-80 km/h – i jednoczesnym wysokim skakaniu na wodzie. Atutem tego sportu jest także fakt, że popularne są także jego odmiany zimowa i lądowa, dzięki czemu umiejętności tu opanowane można będzie wykorzystać także podczas innych warunków.

Szlakiem turystycznym do Zaniemyśla

Wyprawą wartą polecenia wszystkim, którzy planują dłuższy pobyt noclegowy w Zaniemyślu (http://meteor-turystyka.pl/noclegi,zaniemysl,0.html), jest szlak turystyczny Osowa Góra-Sulęcinek. Szlak ten ma długość ok. 74 km i jest opisany przez PTTK jako szlak pieszy nr 186. Przebieg trasy oznakowany jest kolorem czerwonym.

 Początek szlaku znajduje się na Osowej Górze, tj. ok 31 km od Zaniemyśla na północny-zachód. Wzgórze to zlokalizowane jest na wys. 131 m n.p.m. na terenie miasta Mosina. Jest to najwyższe wzniesienie na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego. Teren tego wzgórza ma ciekawe ukształtowanie – występują tu liczne wąwozy i duże nachylenia terenu. Dlatego tu często spotkać można amatorów kolarstwa górskiego. Nieopodal szczytu na tzw. Gliniankach dostępna jest wieża widokowa o wys. ok. 17 m, z której można podziwiać teren parku narodowego oraz okoliczne miasta.

Kiedy wyruszamy z Osowej Góry wzdłuż szlaku, idziemy przez tereny parku w kierunku Jeziora Góreckiego. Trasa prowadzi wzdłuż południowej części brzegu, który jest na ogół stromy i porośnięty przez lasy. Jezioro jest objęte rezerwatem ścisłym – nie wolno się w nim kąpać, łowić ryb ani po nim pływać. Na terenie jeziora znajdują się dwie wyspy – większa z nich to Wyspa Zamkowa, gdzie obecnie są ruiny romantycznego zamku Klaudyny Potockiej z Działyńskich. Zameczek wybudowano w latach 1824-25 jako prezent ślubny od brata Klaudyny – Tytusa Działyńskiego, a zamieszkiwany był do powstania listopadowego w 1830 r. Zamek ze względu na obszar rezerwatu jest niedostępny w lecie – w zimie można się dostać na wyspę gdy jezioro skuje gruba warstwa lodu.

Dalej trasa prowadzi do dworca PKP Puszczykówko, którego budynek zbudowany w 1911 r. jest obecnie odnowiony i wpisany do rejestru zabytków. Dalej idziemy przez Rogalinek do Rogalina – tu warto się zatrzymać przy zabytkowym pałacu hrabiów Raczyńskich. Pałac wybudowany został na przełomie XVIII i XIX wieku. Znajduje się on na terenie parku, gdzie powstał piękny ogród francuski i kościół z mauzoleum. W pałacu jest także galeria z ciekawą kolekcją malarstwa europejskiego i polskiego. Obecnie pałac i park są po kompleksowej renowacji i w całości udostępnione zostały dla zwiedzających (http://rogalin.mnp.art.pl/). W Rogalinie warto także zobaczyć rosnące nad brzegiem Warty dęby rogalińskie – tutaj znajdziemy największe skupisko zabytkowych dębów – rośnie ich ok. 2000, a najbardziej znane to Lech, Czech i Rus, których wiek szacuje się na ok. 700 lat.

Dalsza wędrówka naszym szlakiem prowadzi przez wsie Kamionki, Borowiec, Mościenica i przechodząc obok Jeziora Skrzynki Duże i Jeziora Kórnickiego docieramy do Zamku w Kórniku – pięknego obiektu architektonicznego o długiej historii sięgającej średniowiecza (budowany w XV w.), gdzie obecnie znajduje się ciekawe muzeum (http://www.bkpan.poznan.pl/).

Do Zaniemyśla docieramy z Kórnika trasą wiodącą przez spokojne tereny tutejszych pól i lasów oraz wzdłuż Jezior Małego i Łękno. Tuż za tymi jeziorami docieramy do Zaniemyśla. Dla pragnących przebyć pełny szlak – dalsza część wiedzie przez Czarnotki do Sulecinka. Jednak ten odcinek jest mniej interesujący krajobrazowo i turystycznie.

 

Kiry – dzielnica Kościeliska

Kościelisko to duża podhalańska wieś, składająca się z 21 osiedli. Osiedla te, to dawne osady pasterskie (polany), znane już w 1623 roku. Jedną z takich osad są Kiry – osiedle, którego zabudowania są dolną częścią Doliny  Kościeliskiej. Z tego też względu turyści, szukający noclegów w Kościelisku jako bazy wypadowej do zwiedzania Doliny, często wybierają właśnie Kiry na miejsce swego wypoczynku [sprawdź: noclegi w Kościelisku na http://meteor-turystyka.pl/noclegi,koscielisko,0.html]

Nazwa osady „Kiry” jest zaczerpnięta z lokalnego określenia zakrętu drogi, które brzmi kira lub kiera. W skład Kir wchodzą trzy polany: Kira Leśnicka, Niżnia Kira Miętusia oraz Wyżnia Kira Miętusia. Pierwsza wzmianka o Kirach pochodzi z dokumentów z roku 1646 i dotyczy nadania prawa własności Kir sołtysom ze wsi Leśnica, którzy mieli w Kirach postawione szopy na siano. W XIX wieku, w Kirach wypalano węgiel drzewny, a także istniał tartak wodny. Z czasem przeniesiono do Kir leśniczówkę, która wcześniej znajdowała się w Starych Kościeliskach. W latach międzywojennych w Kirach było 10 domów, a od 1920 do 1930 stacjonowała w Kirach Kompania Wysokogórska W.P.

Aktualnie Kiry mają duże znaczenie turystyczne. Stąd rozpoczynają się szlaki wiodące przez Dolinę Kościeliską do Hali Ornak, na Czerwone Wierchy czy do Jaskini Mroźnej, Raptawickiej, Mylnej i Smoczej Jamy. W Kirach istnieją liczne pensjonaty, ośrodki wczasowe, pokoje gościnne, restauracje, jest przystanek busów i PKS, postój dorożek, sklep, parking. Miejscem wartym odwiedzenia jest kaplica Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej z roku 1972. W kaplicy czczona jest św. Rita (patronka spraw trudnych), św. ojciec Pio, św. Józef, a od 1993 roku Pani Gietrzwałdzka, której kult szybko rozszerzył się na całą Polskę. W Kirach znajduje się także stadion biathlonowy, gdzie często odbywają się Mistrzostwa Polski juniorów i seniorów.

Lunapark Sowiński we Władysławowie

Władysławowo to idealna miejscowość wypoczynkowa dla osób w każdym wieku. Liczne zabytki i atrakcje oraz piękna, piaszczysta plaża przyciągają co roku rzesze turystów. Osoby zainteresowane spędzeniem urlopu w tej miejscowości mają szeroki wybór hoteli, ośrodków czy pensjonatów, które zarezerwować można za pośrednictwem strony www.

Lunapark Sowiński (strona facebook) jest jedną z głównych atrakcji Władysławowa. Powstał w 1997 roku jako firma rodzinna. To idealne miejsce zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Główne atrakcje Lunaparku to kolejka górska Tajfun, Diabelski Młyn, z którego roztacza się niezapomniany widok na okolicę i karuzela Condor, która dostarczy każdemu porządną dawkę adrenaliny. Warto zajrzeć również do pałacu śmiechu, zamku strachu oraz domku, który jest postawiony do góry nogami. Dla wszystkich, którzy chcą spróbować swojego szczęścia przygotowana jest loteria fantowa z różnymi nagrodami. Na terenie obiektu jest także tor gokartowy, park linowy, plac zabaw oraz mnóstwo karuzeli dla najmłodszych. Wszystkie atrakcje podzielone są tematycznie oraz według wieku, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Warto zajrzeć tutaj również wieczorem, aby zobaczyć piękne oświetlenie. Na miejscu znajduje się też kilka punktów gastronomicznych, gdzie można zjeść coś ciepłego. Należy również dodać, że oferta Lunaparku jest co roku uzupełniana o nowe atrakcje, aby zaspokoić oczekiwania najbardziej wymagających klientów.

Park rozrywki czynny jest od maja do września i znajduje się w samym centrum Władysławowa tuż przy Domu Rybaka. Szereg atrakcji jakie proponuje Lunapark gwarantuje niezapomniane wrażenia, które na długo pozostaną w pamięci!

 

Miasto Żywiołów

Łeba to malownicze nadmorskie miasto gdzie zwiedzić można niesamowite miejsca. Jednym z nich są naturalne labirynty na świeżym powietrzu. Nie lada wyzwaniem jest znaleźć drogę powrotną z samego serca tego miejsca. Niektórzy odważni śmiałkowie nawet w 20 minut potrafią okrążyć labirynt zdobywając wszystkie punkty kontrolne. Na powierzchni ponad 5000 metrów kwadratowych znajduje się jeden z największych w Polsce labiryntów na świeżym powietrzu. Dla tych, którzy wolą bez większych problemów odnaleźć wyjście, do dyspozycji turystów przygotowane są specjalne mapo-wskazówki, które pomogą wydostać się z nadmorskiej pułapki.

Nad polskim morzem, tylko w Łebie można znaleźć labirynt 3D, który można zwiedzać zarówno samemu jak i z całą rodziną. Jest to atrakcja niesamowita i pełna niespodzianek. W Łebskim Labiryncie znaleźć można także inne atrakcje. Jest nią przede wszystkim boule, czyli francuską grę zręcznościową, coraz bardziej popularną w Polsce. Gra polega na wybiciu tak swoich metalowych kulek, aby jak najbliżej dostały się do świnki. Jest to niesamowita zabawa dla całych rodzin, oraz grup zorganizowanych. Idealna opcja po całym dniu spędzonym w poszukiwaniu wyjścia z labiryntu. Aby w pełni zwiedzić labirynt oraz skorzystać z wszystkich atrakcji w tym miejscu wystarczy zarezerwować sobie jeden dzień wolnego. Można także zostać w Łebie na dłużej (noclegi Łeba z meteora ) i ocenić tutejszą plażę, zobaczyć wydmy i wiele innych.

Należy także wspomnieć o otwartym dla najmłodszych magicznym ogrodzie gier XXL. Jest to miejsce pełne różnorakich drewnianych zabaw, gdzie dzieci podczas swoich wakacji chcą spędzić niesamowite chwile na świeżym powietrzu. W Labirynt Parku można nie tylko świetnie się bawić, ale także poznać tajniki dawnych labiryntów i dowiedzieć się wiele ciekawostek o sztuce budowania takich miejsc. Nie każdemu uda się od razu pokonać plątaninę korytarzy w labiryncie, ale z pomocą znajomych bądź rodziny można szybko odnaleźć drogę powrotną.